Skra Bińcze - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 55, wczoraj: 27
ogółem: 267 124

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

Aktualności

12. kolejka: MMA Mosiny - Skra Bińcze

  • autor: darek199537, 2014-04-15 14:14

Wynik 4:3. Bramki dla Skry:

- Karol Pruski

- Dawid Nowakowski

- Dawid Roczek

Problemy kadrowe nie przeszkodziły naszej drużynie powalczyć o urwanie punktów liderowi z Mosin. Niestety celu nie udało się osiągnąć, a było bardzo blisko. O tym poniżej.

W losowaniu to nam wypadła połowa boiska na której graliśmy z wiatrem. Pomagało to naszym zawodnikom. Już od pierwszych minut zarysował się cały scenariusz gry. Nasza drużyna przez większą cześć czasu atakowała prawą stroną boiska. Być może był to błąd, gdyż na lewej stronie biegał ,,słabiej" kryty D.Roczek, który gdyby miał celne podanie mógł powalczyć o bramkę. Mimo kilku świetnych okazji, bramkarz gospodarzy wychodził z wszystkich sytuacji obronną ręką. Jedynego gola w pierwszej połowie udało się zdobyć nie z jakiejś pięknej akcji tylko z rzutu wolnego z 50m! Celnym strzałem pochwalił się nie kto inny jak nasz stoper Karol Pruski. Po faulu na Krzysztofie Styburskim do piłki podszedł właśnie on. Zagrał on piłkę w pole karne lecz ta, dzięki wiejącemu wiatru poleciała w światło bramki. Bramkarza zaskoczył taki strzał i mimo zrobienia paru kroków w tył, piłka i tak przeleciała nad nim. Była to 25 minuta meczu. Przeciwnicy nie spoczęli na laurach. Gdy tylko naszym nie udało się zgasić piłki z góry, trafiała on w posiadanie rywali. Nie raz zdarzało się tak, że broniliśmy się zamknięci we własnym polu karnym. Najtrudniejsze przeprawy były jednak przy rzutach rożnych, gdzie przeciwnik dysponował przewagą wzrostu. Być może dzięki wiatrowi ich strzały były niecelne.

Po przerwie w dobrych humorach podopieczni Piotra Ożańskiego wrócili na murawę grać swoje. Cel był prosty - dowieść wynik do końca. Już na starcie sprawy się skomplikowały. Przeciwnicy zastosowali wysoki pressing i nie pozwolili naszemu zespołowi na swobodną grę. Już w pierwszych minutach II połowy, piłka została wybita z naszej linii bramkowej. Był to ostatni moment na dokonanie korekt, aby nie przegrać tego meczu. Chwilę później przy wyjściu do dośrodkowania z piłką minął się nasz bramkarz, a napastnikowi nie pozostało nic innego jak wpakować piłkę do pustej bramki. Gdy morale znacząco upadły, zawodnicy z Mosin dołożyli drugie trafienie. Tym razem po rajdzie z drugiej strony, skrzydłowy MMA obiegł obrońcę i wbiegł w pole karne. Następnie wyłożył piłkę nadbiegającemu strzelcowi. Było 2:1.

Gdy nic nie wskazywało na to, że przegramy jeszcze wyżej, bo gra ,,jako tako" zaczęła się układać, a powietrze z graczy obydwu drużyn zeszło. Na 20 metrze został sfaulowany zawodnik gospodarzy. Do piłki podszedł jego kolega z zespołu i ... pokonał naszego goalkeepera strzałem nad murem tuż przy słupku. Siedem minut później gospodarze zanotowali ostatnie trafienie, po dwójkowej akcji podań wyszli oni ,,dwóch na jeden" z bramkarzem, ten z piłką obiegł go i wpakował piłkę do siatki. Przy stanie 4 do 1 dokonaliśmy ostatnich zmian. Już nic nie mogło się odmienić, wtedy jednak wiara trenera i jego okrzyki zagrzewające do dalszej pracy sprawiły, że po dośrodkowaniu Grzegorza Buczka w pole karne, piłka trafiła pod nogi Dawida Nowakowskiego, ten przyjął ją i strzałem z lewej nogi w długi róg bramki pokonał bramkarza. Podniesione duchem walki i zagrzewane do boju ,,Iskry" 8 minut przed końcem spotkania mogły się cieszyć z trzeciego, ale i ostatniego gola. Na listę strzelców wpisał się Dawid Roczek. Wykorzystał on moment kiedy bramkarz MMA chciał złapać piłkę w ,,szesnastce" lecz ona odbiła się i poleciała w bok. Tam już bramkarz nie mógł łapać. Blisko sytuacji był też obrońca, wyglądało to tak, jak gdyby nie mogli się zdecydować a wtedy D.Roczek podbiegł, zagarnął piłkę i strzałem z lewej nogi trafił do bramki z dosyć ostrego kąta (ok. 35 stopni).

Po meczu udało się mi złapać jednego z zawodników, mianowicie Bartłomieja Kunickiego. Zapytałem go jak ocenia ten mecz: ,,Zostawiliśmy im za dużo miejsca w środku, w dodatku w drugiej połowie graliśmy pod wiatr a no i jeszcze ten uraz, który dopadł Marcina Procaka. Szkoda tylko tych sytuacji z pierwszej połowy, kiedy to bramkarz obronił strzały Stybura (Krzysztofa Styburskiego) i Rokiego (Dawida Roczka), mogło być po sprawie, a tak znowu nie udało nam się z nimi wygrać" Co ciekawe nasza drużyna jeszcze ani razu nie zdołała pokonać ekipy z Mosin. Najczęściej bo aż 3 razy padł wynik 4:3. A już po przerwie świątecznej 27 kwietnia Skra zmierzy się u siebie z Zefirem Polnica. W przypadku przegranej stracimy wysokie miejsce w tabeli.

 

Posiadanie piłki: MMA 60% - 40% Skra


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [130]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Tabela ligowa

Inne rozgrywki » C-klasa
1. Zefir Polnica 12 bz
2. Skra Bińcze 12 bz
3. Pionier Biskupnica 9 bz
4. Krzemień Krzemieniewo 6 plus
5. Kolejarz Wierzchowo 6 minus
6. LZS Kołdowo 0 bz

Reklama

Statystyki drużyny

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

Pionier Biskupnica 5:4 Skra Bińcze
2018-05-20, 13:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 7

Wyniki

Ostatnia kolejka 6
Pionier Biskupnica 5:4 Skra Bińcze