Skra Bińcze - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 52, wczoraj: 47
ogółem: 272 849

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

Aktualności

7. kolejka: Skra - Grom Barkowo

  • autor: darek199537, 2015-10-28 18:36

Wynik: 2:3. Do przerwy 2:0. Bramki dla Skry:

- Przemysław Procak x2

Ach co to był za mecz... Pełen niespodziewanych zwrotów akcji, z szybką grą. Takie mecze zdarzają się tylko raz na sezon.

Mimo przeciwności losu, tym razem mobilizacja wśród naszych zawodników nie zawiodła i przynajmniej w tym meczu mogliśmy cieszyć się obecnością rezerwowych. Nie można zapominać też o wsparciu mało licznej, ale obecnej grupy kibiców naszych ,,Iskier".

Stawka była tym wyższa, że Grom to drużyna, która w tym sezonie jeszcze nie przegrała ani jednego meczu. A jak wiadomo z trudniejszym przeciwnikiem Skra ma więcej szczęścia. Mecz rozpoczął się z kilkuminutowym opóźnieniem, gdyż musieliśmy poczekać na dojazd sędziego głównego. Od pierwszych minut widoczną przewagę zdobyli zawodnicy z Barkowa. Ich gra wyglądała jak jeden przemyślany schemat, w większości przypadków kończący się rozrzuceniem piłki do skrzydła i wejściu zawodnika w pole karne. Prosty, przemyślany futbol a jakże skuteczny. W 10 minucie spotkania jeden z napastników Gromu został sfaulowany w polu karnym przez Damian Golińskiego. Sędzia odgwizdał rzut karny i do piłki podszedł ten sam pokrzywdzony zawodnik. Naprzeciwko niego na linii bramkowej oczekiwał na gwizdek bramkarz Skry, Radosław Ożański. Serca wszystkich osób zamarły. Gdyby wpadł gol, Barkowianie poszliby za ciosem i rozwiązali worek z bramkami. Tak się jednak nie stało. Wykonujący karnego przymierzył w prawy dolny róg bramki i uderzył wewnętrzną częścią stopy. Nasz bramkarz wyczuł intencję przeciwnika i obronił uderzenie. Strzał był o tyle celnie wymierzony, że piłka po obronie odbiła się od słupka i wybiła na zewnątrz po ziemi, aż do linii autowej boiska. Obroniony karny dodał otuchy naszym zawodnikom i pierwsza połowa należała wyłącznie do nas.

W 24 minucie spotkania Dawid Nowakowski, nasz pomocnik rozpoczął swój rajd lewym skrzydłem boiska, wywalczył sobie pozycję do podania i dośrodkował piłkę w pole karne. Tam czekał już na futbolówkę Przemysław Procak. Wyskoczył najwyżej w powietrze i wbił głową piłkę do siatki. Zdobyliśmy prowadzenie w tym jakże ważnym spotkaniu.

Jednak dla P.Procaka, jedno trafienie to było za mało. W 38 minucie spotkania, kiedy przeciwnicy napierali i zamknęli nas przed polem szesnastki. Stoperowi (w tej roli Krzysztof Czyżykowski) udało się odebrać piłkę i po chwili wykopał on futbolówkę daleko w stronę bramki rywali. Jako pierwszy do piłki dobiegł wymieniony już wcześniej P.Procak i z ,,pierwszej piłki"z ok. 30m. uderzył w linii prostej na bramkę. Piłka przy pomocy wiatru skręciła na słupek i tuż przed bramkarzem odbiła się jeszcze od ziemi. Bramkarz tak niefortunnie interweniował, że piłka dotknęła mu ręki i wpadła do bramki.

7 minut później sędzia zakończył pierwsza połowę i do szatni schodziliśmy z prowadzeniem 2:0.

 

Mimo iż w przerwie dało się słyszeć głosy, aby starać się dowieźć prowadzenie do końca, zabezpieczyć tyły to jednak boisko zweryfikowało i rozstrzygnęło wynik sprawiedliwie na korzyść lepiej grających. Przeciwnicy mieli zostawiane za dużo przestrzeni między naszą linią pomocy, a obroną co pozwalało im bez problemu konstruować akcje. Owocem ich pracy było w 55 minucie zdobycie pierwszej bramki. Przeciwnicy dośrodkowywali piłkę w pole karne, ta w zamieszaniu skotłowała się między nogami grających, a zawodnik gospodarzy wykorzystał to i strzelił bramkę na 2:1. Wprowadziło to istny zamęt w szeregach Skry. Jak wiadomo chaos odbił się na niedokładnym kryciu i kolejne 10 minut później przy rzucie rożnym dla Barkowian nikt nie upilnował strzelca drugiego gola, który przyjął piłkę i kopnął do bramki.

Trzeci gol był tylko kwestią czasu, ale zanim do niego doszło gra się momentalnie zaostrzyła i sędzia musiał wlepić naszym sportowcom 3 żółte kartki, kolejno dla: Dawida Roczka, Pawła Serafina i Przemysława Procaka. Większość fauli odbywała się nie dalej niż na 20 metrze, więc przeciwnicy mieli mnóstwo rzutów wolnych z dogodnego miejsca, na całe szczęście wszystkie strzały z nich został obronione przez naszego bramkarza.

Wracając do 3 gola, to wpadł on po akcji sam na sam. Napastnik rywali okiwał dwóch naszych obrońców, zgrał piłkę do kolegi z drużyny i wybiegł na wolne pole, zdążył do piłki i wpakował ją w lewy róg bramki.

Nie ukrywając tego, Grom grał lepszy futbol i należało im się zwycięstwo, bo jakby to wyglądało gdyby po dwóch tylko skutecznych akcjach w pierwszej połowie wywieźć 3 punkty z boiska drużyny, która nigdy nie przegrała?

 

Posiadanie piłki: Skra 35% - Grom 65%

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [124]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Reklama

Statystyki drużyny

Najbliższe spotkanie

Skra Bińcze   FC Po Nalewce Słupia
2018-10-21, 13:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Ostatnie spotkanie

Skra Bińcze 3:4 Pionier Biskupnica
2018-10-13, 17:00:00
Dębnica
    relacja »
oceny zawodników »

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 4
Kolejarz Wierzchowo - FC Po Nalewce Słupia
Zefir Polnica - Pionier Biskupnica
Zorza Dobojewo - Krzemień Krzemieniewo
Skra Bińcze - Jedność Gębarzewo

Wyniki

Ostatnia kolejka 3
Kolejarz Wierzchowo 4:5 Jedność Gębarzewo
Zefir Polnica 2:1 Zorza Dobojewo
Skra Bińcze 3:4 Pionier Biskupnica
Płomień Płonica 5:1 FC Po Nalewce Słupia